Tatry są piękne!

2 czerwca 2016 r. I klasa Gimnazjum wraz z panią Sylwią Jurczewską – Fuksą i panią Dorotą Kohlschreiber wyruszyła na 5 – dniową wycieczkę do Zakopanego. Spotkaliśmy się na przystanku PKS w Świdnicy dość późno, bo o godzinie 21:45. Spakowaliśmy nasze bagaże do busa i wyruszyliśmy zadowoleni i w jak najlepszych humorach do Wrocławia, gdzie czekała nas przesiadka.

Po około 6 godzinach jazdy naszym oczom ukazały się przepiękne Tatry. Mieliśmy szczęście, bo nie zawsze można je ujrzeć, ale tego dnia pogoda była ładna, a powietrze przejrzyste. Około godziny siódmej wysiedliśmy na dworcu w  Zakopanem i po chwili przyjechał po nas właściciel pensjonatu, który zawiózł nas prosto do hotelu. Nie zakwaterowaliśmy się od razu, ponieważ nasze pokoje musiały zostać posprzątane, ale czas oczekiwania przeznaczyliśmy na śniadanie.

Po posiłku wyruszyliśmy na swoją pierwszą przechadzkę. Nie trwało to jednak zbyt długo, ponieważ nasze pokoje były już dostępne. Mieliśmy godzinę czasu na odpoczynek i rozpakowanie bagaży. Potem udaliśmy się na Krupówki, aby kupić sobie pamiątek. Niestety musieliśmy wrócić przed godziną 18.00, żeby zdążyć na obiado – kolację.

Drugi dzień, piątek, był pełen atrakcji. O godzinie 9.00 wszyscy zebraliśmy się na śniadaniu. Po wspólnym posiłku wyruszyliśmy na Gubałówkę. Na jej szczyt musieliśmy wjechać kolejką. Na miejscu znajdują się restauracje, ogródki gastronomiczne i liczne bufety. Niestety było chłodno i padało, innymi słowy pogoda nam nie dopisała. Dotarliśmy do Butorowego Wierchu, gdzie kolejką linową zjechaliśmy na dół. Ok. godziny 18:00 zjawiliśmy się w pensjonacie, aby zjeść kolacje.

Trzeci dzień, sobota, to dzień, którego nie mogliśmy się doczekać. Z samego rana wyruszyliśmy nad Morskie Oko. Gorący 9-cio kilometrowy spacer do przepięknego górskiego stawu nam nie wystarczył, po krótkiej chwili niektórzy ruszyli nad Czarny Staw. Po raz kolejny zrobiliśmy wiele wspaniałych zdjęć. Morskie Oko obeszliśmy dookoła i szczęśliwie wróciliśmy zmęczeni na posiłek, ale bardzo zadowoleni z mnóstwem zdjęć..

 Dzień czwarty, upalna niedziela. Jechaliśmy ponad godzinę autobusem, aby spłynąć w dół Dunajcem. Przewodnik był bardzo sympatyczny, opowiadał nam dużo ciekawostek związanych z Tatrami. Płynęliśmy tratwą, a za sterami było dwóch flisaków. Po trwającym 1,5 godziny pełnym wrażeń spływie, udaliśmy się na Zamek w Niedzicy, aby porobić zdjęcia. Ciekawostką jest, zdradziła ją nam nasza wychowawczyni, że był tu kręcony film pt. „Janosik”. Następnym punktem wycieczki było zwiedzanie wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO kościoła św. Michała Archanioła w Dębnie. Jest to jeden z nielicznych tak dobrze zachowanych kościołów w stylu gotyckim. Wywarł na nas duże wrażenie.

Dzień piąty, poniedziałek to dzień naszego wyjazdu z Zakopanego. Był to bardzo luźny dzień, ponieważ zwiedziliśmy kilka miejsc, a potem mieliśmy czas dla siebie. Cały dzień spędziliśmy na Krupówkach, a potem wróciliśmy po swoje  bagaże do hotelu.

Dziękujemy naszej wychowawczyni – pani Sylwii Jurczewskiej – Fuksie za to, że organizując tę wycieczkę, pokazała nam, jak w naszym kraju jest pięknie i że warto tutaj mieszkać i zwiedzać jego zakątki.  Myślę, że wędrówki po Tatrach podobały się wszystkim uczestnikom, wynieśliśmy z nich wiele pozytywnych wspomnień i nowych wiadomości.  Mamy nadzieję, że jeszcze nieraz uda nam się zobaczyć Tatry.

Koło dziennikarskie / Walim: Aleksandra Tamioła

24e a d f j y r sa