Zapraszamy do nowego cyklu artykułów, przygotowywanych przez Koło dziennikarskie z Zespołu Szkół im. Polskich Noblistów w Walimiu, poświęconych ciekawym ludziom z naszej gminy, którzy realizują swoje pasje.
Rozpoczynamy od wywiadu przeprowadzonego przez Damiana Gumułkę z panem Stanisławem Pełką – malarzem mieszkającym od niedawna w Jugowicach.
– Dzień dobry, nazywam się Damian Gumułka i jestem gimnazjalnym dziennikarzem. Czy mógłbym zadać Panu kilka pytań?
Dzień dobry. Oczywiście.
– Kiedy i jak rozpoczęła się Pańska przygoda z malowaniem?
Maluję od 34 lat i zaczęła się dosyć dziwnie, ponieważ ojciec mojego kolegi zbierał starocie. Miał taki piękny obraz, który chciałem kupić, a on powiedział, że go nie sprzeda. Więc ja mu odpowiedziałem: „Pani Henryku, to ja go namaluję”(śmiech). Oczywiście nie było to takie proste, minęło kilka lat, zanim wychodziło mi coś takiego, na co można było patrzeć. I tak kontynuuję to malowanie, Jeżdżę na plenery, które również sam często organizuję. Ponadto jeżdżę na swoje wystawy i innych artystów.
– Gdyby Pan nie malował, to co robiłby Pan w życiu?
Chciałem być sportowcem, ale mam taki defekt zdrowia, że nie mogłem nim zostać. Wiadomo jednak, że uprawianie sportu trwa do któregoś roku życia i potem też trzeba byłoby coś robić, czyli pewnie bym malował a może rzeźbił albo… no niestety trudno to przewidzieć.
– Czy maluje pan za granicą?
Tak, wyjeżdżam na plenery do Czech, Niemiec. W tym roku pojadę do Kaliningradu, ale nie wiem, czy mnie wypuszczą (śmiech). Byłem też na plenerze w Bułgarii.
– Dziękuję za wywiad. Do widzenia
Do widzenia.
Damian Gumułka





